7 najciekawszych teorii spiskowych związanych z Bitcoinem

327
7 najciekawszych teorii spiskowych związanych z Bitcoinem

Czy istnieje światowy spisek związany z Bitcoinem? Według niektórych miłośników BTC istnieją potężne siły, które na skalę globalną kontrolują rozwój najważniejszej z kryptowalut. Sektor krypto nie jest uregulowany, mogą więc pojawiać się na nim przypadki manipulacji rynkowej. Tego typu manipulacje doprowadziły do wyłonienia się najróżniejszego rodzaju teorii spiskowych związanych z Bitcoinem. Ich wyznawcy twierdzą, że mają dowody potwierdzające przynajmniej część z nich.

Satoshi Nakamoto, twórca Bitcoina, pozostaje postacią anonimową. Jego (bądź jej) anonimowość dodatkowo podsycała wiele teorii spiskowych, które wyrosły wokół kryptowalut. Biorąc pod uwagę powyższe czynniki, łatwo zrozumieć, dlaczego teorie spiskowe pozostają żywotnym elementem folkloru kryptosceny. Przyjrzyjmy się siedmiu najpopularniejszym z nich.

Bitcoin to zapowiedź Końca Świata

Ta teoria bierze swój początek z 13 rozdziału biblijnej Księgi Objawienia (znanej także jako Apokalipsa wg Św. Jana). Znajdujemy w niej proroctwa dotyczące końca świata, między innymi fragment mówiący o “Znaku Bestii”. Według Biblii, wszyscy ludzie będą musieli posiadać taki “Znak”, żeby móc przeżyć. “Znak” (bądź “znaki”) takie mają być niezbędne do nabywania codziennych produktów i życia w dystopijnym (ale i bezgotówkowym) społeczeństwie przyszłości.

Choć Bitcoin rzeczywiście reprezentuje ideę przejścia do społeczeństwa bezgotówkowego, jest jednak mało prawdopodobne, by był on Znakiem Bestii. Historia zna niezliczone przypadki religijnych fundamentalistów i fanatyków starających się zdyskredytować i zatrzymać postęp. Wystarczy wspomnieć Galileusza, który w 1633 roku spłonął na stosie za głoszenie heliocentryzmu.

Bitcoina kontroluje grupa Bilderberg

Ta teoria spiskowa głosi, że członkowie grupy Bilderberg, przedstawiciele Rezerwy Federalnej i Mastercard zmówili się w celu przejęcia kontroli nad rynkiem Bitcoina za pośrednictwem firm-słupów. Grupa Bilderberg rzeczywiście istnieje – to prywatna organizacja zrzeszająca wielu z najbardziej wpływowych ludzi na świecie.

Osią “teorii Grupy Bilderberg” jest założenie, że za pośrednictwem AXA Strategic Ventures zainwestowała ona 55 milionów dolarów w fundusz Blockstream – jednego z pierwszych sponsorów wczesnych programistów Bitcoina. Strategia ogromnych inwestycji na wczesnym etapie rozwoju sieci Bitcoin mogłaby dać domniemanemu triumwiratowi spiskowców znaczącą kontrolę nad przełomową technologią… jeśli oczywiście w tej teorii kryje się choć ziarno prawdy. Udział gigantów światowej finansjery znacząco zmieniłby też charakter wizji Satoshiego i zmienił jego ideę w komercyjny produkt.

Udział NSA

Ta teoria zakłada, że niesławna federalna agencja NSA jest faktycznym twórcą algorytmu szyfrowania SHA-256. Teoria ta wypłynęła w 2013 roku, przy okazji ujawnionej przez Edwarda Snowdena afery z podsłuchiwaniem rozmów i czytaniem maili obywateli amerykańskich. Wyznawcy tej teorii są przekonani, że NSA zainstalowała w sieci Bitcoin za pośrednictwem protokołu SHA-256 rodzaj bocznej furtki, która pozwoli jej na śledzenie użytkowników kryptowaluty.

Ta teoria nie wytrzymuje jednak zderzenia z faktami. Algorytm SHA-256 stanowi oprogramowanie open-source’owe, które od półtorej dekady analizowali najlepsi na świecie specjaliści od kryptografii, nie wykrywając żadnych luk. Co więcej, amerykański Narodowy Instytut Standaryzacji Technologii uznaje oficjalnie SHA-256 za protokół w pełni bezpieczny.

Bitcoin to wynalazek Chin

Ta grupa teorii spiskowych koncentruje się na poczynaniach rządu Chin. Zwolennicy tych teorii wierzą, że to właśnie Chiny stworzyły Bitcoina. Sam pomysł nie wydaje się nawet aż tak naciągany – w końcu to chińczycy kontrolują większą część przemysłu minerskiego, z tego kraju pochodzi również największy na świecie producent koparek BTC – Bitmain.

Z drugiej strony, w zeszłym roku Chiny zaostrzyły kontrolę rynku kryptowalut, zakazując działalności ICO i zamykając wszystkie chińskie giełdy kryptowalut. W tym samym czasie Państwo Środka powiększało swoją dominację w segmencie minerskim, a jego rząd kontynuował badania nad blockchainem. Doprowadziło to do sytuacji, w której obywatele chińscy mają bardzo ograniczony dostęp do kryptowalut, podczas gdy rząd wciąż zwiększa swoją aktywność w sektorze krypto. Jest bardzo prawdopodobne, że Chiny zaczynają zdawać sobie sprawę z potencjału Bitcoina, ale jego sprzeczne poczynania każą się zastanawiać, jakie są ich prawdziwe motywy.

Satoshi to sztuczna inteligencja

Bitcoin to 31 tysięcy linijek kodu. Profesjonalni programiści mogą potwierdzić, że to wcale nie tak dużo. Dla porównania – system Windows to 50 milionów linijek kodu. Pomimo tego, jakość kodu Bitcoina i to, jak bardzo stał się on wpływowy, sprawiły, że część miłośników krypto jest przekonanych, że Pierwszą Kryptowalutę stworzyła sztuczna inteligencja.

Na forum Bitcointalk znajdziemy całe mnóstwo wątków, w których dyskutuje się nad taką hipotezą. Jak dotąd nie przedstawiono jednak żadnych twardych dowodów na ich potwierdzenie. Trudno również wyobrazić sobie, by ktoś mógł stworzyć SI tak zaawansowaną, by mogła ona stworzyć Bitcoina. Pomimo braku dowodów na potwierdzenie tej teorii, mała grupka miłośników BTC wciąż wierzy, że za tą kryptowalutą stoi zaawansowana Sztuczna Inteligencja i nie zmienią oni swoich przekonań, dopóki prawdziwy Satoshi nie ujawni się… jeżeli kiedykolwiek to zrobi.

Za krach Mt. Gox odpowiedzialny jest pojedynczy trader

Dowody przedstawione przez BitcoinMarkets na Reddicie wydają się sugerować, że za krach Mt. Gox odpowiedzialna jest aktywność jednego tylko tradera. Mt. Gox była swego czasu największą giełdą kryptowalut na świecie, w 2014 roku upadła jednak z powodu licznych włamań. Krach giełdy poskutkował trwającym miesiącami załamaniem na rynku BTC.

Jak wynika z ostatnio opublikowanych odkryć, sytuacja ta mogła się powtórzyć. 22 grudnia ubiegłego roku, u szczytu kryptowalutowej hossy, pojedynczy trader dokonał przesunięcia 6 tysięcy coinów, co poskutkowało krótkotrwałym spadkem ceny z 16 do 10 tysięcy dolarów. 31 stycznia operacja ta powtórzyła się, następne 6 tysięcy coinów rzucono zaś na rynek 5 lutego.

Możliwe również, że tej “pojedynczy trader” to w rzeczywistości grupa handlarzy używających tego samego adresu. Dane jednak zdają się wskazywać na skoordynowane działania w celu wywołania spadków. Wydaje się, że “duch z Mt. Gox” nigdy nie opuścił kryptosceny – jego ostatnie pojawienie się to tylko kolejny z serii incydentów mających związek z kolejnymi zapaściami na rynku.

Rządy na całym świecie skupują BTC

Ostatnia z omawianych teorii spiskowych nie wymaga specjalnego wysilenia wyboraźni. Zakłada ona, że rządy na całym świecie w tajemnicy skupują wszystkie bitcoiny.

Choć trudno jest precyzyjnie obliczyć, ile konkretnie bitcoinów znajduje się w rękach rządów, zauważyć można wyraźny wzrost częstotliwości konfiskat coinów. Dla wielu krajów konfiskaty te oznaczały solidny zastrzyk gotówki. Istnieje cała lista państw – znaleźć można na niej i Stany Zjednoczone – które, choć oficjalnie nie gromadzą BTC, zarobiły miliony dolarów na sprzedaży przejętych coinów.

Na ile prawdopodobne są bitcoinowe teorie spiskowe?

Bitcoin stanowił element wielu zróżnicowanych teorii spiskowych. Tajemnicza początki pierwszej z kryptowalut z pewnością pobudzają wyobraźnię miłośników najbardziej nawet fantastycznych hipotez. W miarę, jak popularność blockchaina będzie rosła, możemy więc spodziewać się pojawiania się coraz to nowych teorii spiskowych związanych z Bitcoinem. Jak na razie najmądrzej będzie jednak traktować je wszystkie z przymrużeniem oka.

***

Oryginalny artykuł opublikowany został na Coincentral.