Amerykański rząd zarządza jednym z forków bitcoina

101
UBS: Bitcoin musi kosztować 213 000 $, aby zastąpić walutę amerykańską

Amerykański Narodowy Instytut Standardów i Technologii (NIST) i inne organy rządowe odgrywają coraz większą rolę na rynku kryptowalut.

Dla przykładu, SHA-256 i większość innych algorytmów haszujących używanych w kryptowalutach zostały już sprawdzone i przetestowane przez Instytut w przeszłości. Niezależni kryptografowie bywali często konsultantami w rządowych agencjach, a NSA i NIST od czasu do czasu prowadzą konkursy na opracowanie nowego oprogramowania kryptograficznego. Ostatnim zwycięzcą był algorytm o nazwie Keccak, ale obecnie jest on najczęściej określany jako SHA-3. Większość funkcji haszujących zgłaszanych do tych konkursów są często w szerokim użyciu, niezależnie od tego, czy wygrywają czy nie.

Podczas gdy najsłynniejsi światowi kryptografowie pracują w sektorze prywatnym, można powiedzieć, że NSA i inne agencje rządowe zapewniają przyzwoite możliwości rozwoju twojej kariery, jeśli jesteś dopiero na samym jej starcie.

NIST bada możliwość wprowadzenie USD jako krypto

Peter Mell z NIST napisał w ostatnim czasie artykuł zatytułowany „Managed Blockchain Based Cryptocurrencies with Consensus Enforced Rules and Transparency” („Zarządzanie kryptowalutami na blockchainie z zasadami i transparentnością egzekwowanymi przez konsensus”). Głównym przesłaniem artykułu jest to, że istnieje środek pomiędzy publicznymi, dzikimi blockchainami takimi jak bitcoin, które przestrzegają praw konsensusu i niczego więcej, a zarządzanymi blockchainami, które dają ich właścicielom pełną władzę nad siecią.

Pokazujemy, jak wdrożyć nasze podejście poprzez skromne modyfikacje do specyfikacji bitcoina, jednak może być ono również zastosowane u większości kryptowalut opartych na blockchainie, przy użyciu różnych metod konsensusu.

Implikacje są oczywiste: blockchain mógłby potencjalnie zostać wykorzystany przez rząd do wydania własnej kryptowaluty. W pełni publiczna sieć wydobywcza i blockchain oczywiście nie przejdą testów rządowych z wielu powodów, w tym z powodu możliwości ataku 51% zainicjowanego przez nieprzyjazny kraj. Według artykułu cechy, które czynią protokół bitcoina atrakcyjnym dla rządu, to jego przejrzystość i, oczywiście, niemożność utraty pieniędzy w sieci.

„Zapewniamy nową architekturę dla kryptowalut, która jest podejściem hybrydowym, w którym zarządzana kryptowaluta jest utrzymywana za pomocą rozproszonych metod opartych na konsensusie. Kluczem do tej architektury jest idea transakcji genesis, na której oparte są wszystkie inne transakcje i która umożliwia ustanowienie hierarchii kont o różnych rolach. To właśnie te role umożliwiły nam wprowadzenie właściwości walut fiducjarnych do środowiska kryptowalut: egzekwowanie prawa, bankowość centralną i zarządzanie kontem”, wyjaśnia fragment artykułu.

„Kolejną nowością jest to, że architektura pozwala dynamicznie zarządzać polityką kryptowalutową przez administratora waluty, ale niektóre ustawienia polityki można wprowadzić na stałe, aby zwiększyć zaufanie do stabilności systemu. Jest to szczególnie ważne w przypadku relacji między administratorem waluty a niezależną społecznością górników”, dodaje.

Demokracja ma być przejrzysta, a agencje rządowe powinny odpowiadać przed ludźmi, którzy za nie płacą. Obecne technologie nie zawsze zapewniają taką możliwość i istnieje wiele możliwości oszustw, marnotrawstwa i nadużyć w sektorze rządowym.

Wersja systemu bitcoin zaproponowana przez NIST wprowadza jedynie niewielkie zmiany w strukturze transakcji bitcoina, aby można było wprowadzić ogólną administrację sieci. „Role” są dostępne w transakcji bitcoina, umożliwiając wprowadzenie zmian w całym protokole systemu. Artykuł wyjaśnia, że NIST wykorzystuje istniejący projekt, który umożliwia wydawanie monet, aby dodatkowo „wydawać role”. Bez wchodzenia w szczegóły techniczne, pozwala to zarządzającemu blockchainem mieć duży stopień kontroli nad całą pulą pieniędzy w systemie.

Pole vin[] działa podobnie jak wcześniej. W bitcoinie pole vin[] przedstawia zestaw monet z konkretnej transakcji już zaksięgowanej na blockchainie. (…) Jednakże pole vin[] można również wykorzystać do wprowadzenia ról do transakcji, aby autoryzować działania wymagające tychże ról (czyli prawie wszystkie czynności w naszej architekturze, w zależności od przyjętych zasad). Funkcjonalnie jest tak, jakbyśmy „wydali rolę”, aby użyć jej do autoryzacji pewnych działań przy zwykłym użyciu pola vin[] (ale role mogą być „wydawane” nieskończoną liczbę razy i nie są przekazywane jak monety). Pole vin[] może określać poprzednią transakcję, w której konto miało przypisaną rolę.

Co ważne, projekt wspomina o „niezależnej społeczności górników”. Kilka aspektów tego pomysłu wymagałoby rygorystycznych testów, zanim jeszcze zobaczy się jakiekolwiek zastosowania w świecie rzeczywistym – jednym z przykładów, który przechodzi na myśl, jest czarna lista Skarbu Stanów Zjednoczonych i zbiór krajów, z którymi rząd i obywatele USA nie mogą prowadzić interesów. Takich jednostek trzeba byłoby się pozbyć z systemu, aby nie mogły wydobywać, posiadać i używać „USCoina”, aby taki projekt był zgodny z prawem Stanów Zjednoczonych.

NIST testuje pomysły na własnym forku bitcoina

Ten artykuł to tylko jedna z rzeczy, nad którą NIST pracowało. Po cichu zarządza też forkiem bitcoina, w którym próbuje wprowadzić pomysły przedstawione tutaj w życie. Prawdopodobnie oprogramowanie zostało uruchomione tylko w laboratoriach rządowych, ale mogłoby to też przypadkowo dać impuls do działania krajom takim jak Szwecja, które aktywnie pracują nad rozwojem własnych znacjonalizowanych kryptowalut.

Perspektywy kryptowaluty wspieranej przez rząd USA są bardzo odległe, ale na pewno ludzie wewnątrz systemu już kilkukrotnie dyskutowali o takiej możliwości. Wykorzystanie blockchainu przez rząd rośnie, a historia wskazuje, że to kryptowaluty mogą leżeć u podstaw wszystkich systemów finansowych, ale tylko czas pokaże, czy zostaną one wprowadzone do codziennego użytku. Oprócz obsługi własnego blockchainu rządy mogą po prostu wydawać tokeny na istniejących łańcuchach, jeśli te będą przestrzegać ustalonych z góry reguł. Możliwości są niezliczone, ale jedno jest pewne: tradycyjne waluty fiducjarne stoją niżej niż przejrzyste i zmodernizowane cyfrowe waluty i ostatecznie będą musiały zostać zaktualizowane.