Biuro Informacji Kredytowej sięga po blockchaina. Unikatowa współpraca w Polsce

435
Biuro Informacji Kredytowej sięga po blockchaina. Unikatowa współpraca w Polsce

W związku z wchodzącym w życie już 25 maja rozporządzeniem RODO, firmy i administracja państwowa będą musiały wprowadzić wiele zmian w dziedzinie zarządzania danymi i informowania klienta (petenta). Zmiany te wzmacniają pozycję konsumentów i obywateli, szczególnie jeśli chodzi o dostęp do informacji i ochronę danych osobowych. Wprowadzenie rozporządzenia w życie to jednak również poważne wyzwanie technologiczne. Polska administracja udowadnia, że z pomocą może tu przyjść technologia blockchain – w unikatowym na skalę światową partnerstwie Biuro Informacji Kredytowej (BIK) wdroży przy pomocy polskiego startupu rozwiązanie oparte na łańcuchu bloków. Dzięki technologii blockchain klienci banków  otrzymają gwarancję niezmienności dotyczących ich dokumentów oraz dostęp do nich nawet po ustaniu relacji z bankiem.

Trwały nośnik

Jednym z kluczowych wymogów RODO jest konieczność przechowywania ważnych dla klientów informacji – takich jak np. warunki umowy – na tak zwanym “trwałym nośniku”. Oznacza to, że informacje muszą znajdować się w miejscu niepozostającym pod kontrolą żadnej ze stron i muszą być przechowywane w sposób uniemożliwiający ich modyfikację. Dla każdego kryptoentuzjasty ten wymóg brzmi jak krótka charakterystyka blockchaina. Do takich wniosków najwyraźniej zaczynają też dochodzić banki i urzędy – szczególnie po grudniowej decyzji UOKiK, że wymogów “trwałego nośnika” nie spełnia np. skrzynka mailowa.

Jak doskonale wiedzą wszyscy miłośnicy technologii blockchain, idea “trwałego nośnika” wzmacnia pozycję klienta i obywatela. Taka metoda przechowywania danych sprawia bowiem, że newralgiczne informacje są odporne na próby manipulacji.

BIK i Billon

Zalety łańcucha bloków dostrzegł BIK i już pod koniec ubiegłego roku we współpracy ze startupem Billon rozpoczął pracę nad stworzeniem trwałego nośnika opartego na blockchainie. Jest to pierwsze w Polsce partnerstwo tego rodzaju, a także jeden z pierwszych na świecie przykładów współpracy publiczno – prywatnej przy wdrożeniu technologii blockchain w administracji. Skalę przedsięwzięcia uzmysławia ilość newralgicznych danych, którymi zarządza BIK – jak czytamy we wspólnym komunikacie prasowym grupy BIK i Billona:

“BIK w ciągu 20 lat obecności na polskim rynku zgromadził w swojej bazie około 146 milionów historii kredytowych ponad 24 milionów Polaków […] stwarza to niespotykaną dotąd przestrzeń do ochrony tożsamości i nową jakość zarządzania dokumentami klientów. Wykorzystanie technologii blockchain zagwarantuje klientowi banku niezmienność opublikowanego dokumentu. Dodatkowo klient będzie miał łatwy dostęp do tego dokumentu nawet po ustaniu jego relacji z bankiem, poprzez portal bik.pl.”

Testowane na bankach

Oczywiście zastosowanie nowatorskiej technologii do zarządzania tak newralgicznymi informacjami nie mogło obyć się bez wdrożeń pilotażowych. Królikiem doświadczalnym dla technologii opracowanej przez Billon okazały się… banki. BIK i Billon podpisały umowę na wdrożenie pilotażowe (proof of concept) z bankami zrzeszonymi w Związku Banków Polskich. W efekcie tej umowy od 12 grudnia 5 polskich banków publikuje w systemie trwałego nośnika Billon niespersonalizowane dokumenty.

Pilotaże zakończyły się sukcesem, co otworzyło rozwiązaniu Billona drogą do współpracy z BIK-iem. Jednocześnie łańcuch bloków stał się obiecującym rozwiązaniem dla polskich banków, które już od wiosny testują komercyjne zastosowania tej technologii. Jak szacował Forbes, blockchain może przynieść rodzimym bankom oszczędności rzędu nawet 500 milionów złotych rocznie:

“Polskie banki o profilu uniwersalnym obsługują rocznie około 48 milionów klientów. Każdy z nich kilka razy w roku aktualizuje swoje regulaminy, cenniki lub inne ważne dokumenty, które musi udostępnić klientom. Przyjmując, że bank musi przekazać do klienta informację raz na kwartał, a koszt masowej wysyłki jednego tradycyjnego listu wynosi ok. 1-2,5 zł, całkowite koszty sektora bankowego związane z informowaniem klientów o zmianach w dokumentach wynoszą od 200 do nawet 500 mln zł rocznie.”

Pionierskie rozwiązanie

Współpraca BIK-u z Billonem to oczywiście wielkie korzyści dla obydwu podmiotów, ale również dla obywateli i klientów, którym łańcuch bloków pozwoli na wygodniejszy i bezpieczniejszy dostęp do informacji. Te zalety blockchaina podkreślał prezes BIK Mariusz Cholewa:

”Współpraca BIK z firmą Billon ma charakter długofalowy. Wierzymy, że wykorzystanie technologii blockchain, opracowanej wedle wspólnych innowacyjnych założeń, pomoże sektorowi finansowemu zoptymalizować i unowocześnić efektywną komunikację z klientem. Nasze rozwiązanie będzie można wykorzystać także do realizacji innych usług, m.in. elektronicznego doręczenia z aktywnym potwierdzeniem oraz zdalnego zawierania umów online. Istotne jest również to, że rozwiązanie spełnia wymogi prawne trwałego nośnika informacji, jak również wymogi unijnej dyrektywy RODO, która zacznie obowiązywać już wkrótce”

Korzyści z tej bezprecedensowej współpracy odniesie także Billon. Można się spodziewać, że już niedługo usłyszymy o komercyjnych zastosowaniach opracowanego przez ten ambitny startup modelu “trwałego nośnika” – na przykład w bankowości. Andrzej Horoszczak, założyciel i prezes firmy Billon, dostrzega jednak także korzyści długofalowe. Jego zdaniem, wymuszona nieco przez RODO przesiadka instytucji takich jak BIK na blockchain może stanowić kamień milowy w procesie adaptacji technologii łańcucha bloków:

“Dzięki naszemu wspólnemu rozwiązaniu każda firma jest w stanie zaadresować wymogi RODO. Nasza technologia w unikatowy sposób usprawnia procesy obsługi klienta i wyśmienicie radzi sobie z realizacją praw klienta, a w szczególności z niezwykle trudnym z technicznego punktu widzenia – prawem do bycia zapomnianym. Z Billonem po raz pierwszy możliwe jest jednoczesne i natychmiastowe zarządzanie danymi klienta we wszystkich kopiach, w których były one zapisane. To prawdziwy kopernikański przewrót w zarządzaniu informacją. Odchodzimy od ograniczeń hermetycznych centralnych baz danych na rzecz nowego paradygmatu: demokratycznego „blockchainowego” internetu, gdzie każdy użytkownik będzie mógł kontrolować swoją tożsamość.”