Blockchain to nie tylko marna technologia, lecz także zła wizja na przyszłość

675
Dlaczego blockchain jest trudny

Artykuł jest wyłączną opinią autora oryginalnego tekstu (Kai Stinchcombe), twórcy jednego  z najgłośniejszych felietonów krytykujących blockchain powstałych w ostatnich miesiącach. Redakcja Cryptodemy.pl będzie regularnie zamieszczać tego typu felietony przedstawiające osobiste punkty widzenia komentatorów kryptosceny.

Blockchain to nie tylko marna technologia, lecz także zła wizja na przyszłość. Fakt, że do tej pory nie został wdrożony, wynika z tego, że systemy oparte na zaufaniu, normach i instytucjach z natury lepiej funkcjonują niż systemy typu blockchain, które nie wymagają zaufanych stron. To pozostaje niezmienne: bez względu na to, jak bardzo ulepsza się blockchain, nadal zmierza on w złym kierunku.

W grudniu napisałem szeroko rozpowszechniony artykuł o braku możliwości zastosowania blockchaina do jakiegokolwiek rzeczywistego problemu. Ludzie w większości nie sprzeciwiali się argumentom technicznym, ale wyrażali swoją nadzieję, że decentralizacja może doprowadzić do integralności.

Zacznijmy od tego: Venmo to bezpłatna usługa przesyłania pieniędzy, a przelewy bitcoinów nie są bezpłatne. Mimo tego po tym, jak napisałem w grudniu artykuł mówiący, że bitcoin nie ma żadnego zastosowania, ktoś odpowiedział, że Venmo i Paypal grabią pieniądze konsumentów, a ludzie powinni przejść na bitcoina.

Cóż za surrealistyczny kontrast pomiędzy brakiem użyteczności/adopcji blockchaina a przekonaniami jego entuzjastów! Jest całkowicie oczywiste, że ta osoba nie stała się entuzjastą bitcoina, ponieważ szukała wygodnego, darmowego sposobu na przekazywanie pieniędzy od jednej osoby do drugiej i odkryła bitcoina. W istocie twierdzę, że: nie istnieje ani jedna osoba, która miała problem do rozwiązania, i odkryła, że ​​najlepiej zrobić to za pomocą blockchaina i dlatego stała się jego zwolennikiem.

Liczba sprzedawców akceptujących kryptowaluty jako formę płatności maleje, a ich najwięksi korporacyjni propagatorzy, tacy jak IBM, NASDAQ, Fidelity, Swift i Walmart, wprawdzie dużo mówili o nich w prasie, ale bardzo niewiele wdrożyli. Nawet najbardziej znacząca firma blockchainowa – Ripple – nie używa blockchaina w swoim produkcie. Dobrze przeczytałeś: firma Ripple zdecydowała, że ​​najlepszym sposobem na przeniesienie pieniędzy przez granice międzynarodowe nie jest używanie tokenów ripple.

Blockchain to technologia, a nie metafora

Skąd bierze się cały entuzjazm dla czegoś tak bezużytecznego w praktyce?

Ludzie przedstawili wiele nieprawdopodobnych twierdzeń na temat przyszłości blockchaina – na przykład, że powinien zostać użyty w sztucznej inteligencji zamiast śledzenia zachowań, którego używają na przykład Google i Facebook. Jest to oparte na niezrozumieniu faktu, czym jest blockchain. Nie jest on eteryczną cząstką wszechświata, w którą można „wkładać” rzeczy, jest to specyficzna struktura danych: liniowy dziennik transakcji, zwykle replikowany przez komputery, których właściciele (zwani wydobywającymi) są nagradzani za rejestrowanie nowych transakcji.

Blockchain to nie tylko marna technologia, lecz także zła wizja na przyszłość1
W filmie Złoty Kompas, Pył przenika świat. Jest stworzony przez świadomość, sam jest świadomy i może kondensować się w anioły. Blockchain taki nie jest.

Są dwie rzeczy, które są fajne w tej konkretnej strukturze danych. Jedną z nich jest to, że zmiana w dowolnym bloku unieważnia każdy blok, który po nim następuje, co oznacza, iż ​​nie można manipulować historycznymi transakcjami. Druga polega na tym, że otrzymujesz nagrodę tylko wtedy, gdy pracujesz nad tym samym łańcuchem co wszyscy inni, więc każdy uczestnik ma motywację, aby działać wspólnie.

Końcowym rezultatem jest wspólny ostateczny rekord historyczny. Co więcej, ponieważ konsensus jest tworzony przez każdą osobę działającą we własnym interesie, dodanie fałszywej transakcji lub praca na łańcuchu ze zmodyfikowaną historią oznacza, że Ty nie zarabiasz, a wszyscy inni tak. Przestrzeganie zasad jest matematycznie egzekwowane – żadne siły rządowe ani policyjne nie muszą przyjść i powiedzieć, że transakcja, którą dodałeś, jest fałszywa (lub że dałeś komuś łapówkę albo zastraszyłeś uczestników). To potężna idea.

Podsumowując: oto, czym jest blockchain-jako-technologia: „Stwórzmy bardzo długą sekwencję małych plików – każdy zawierający hasz poprzedniego pliku, trochę nowych danych i odpowiedź na trudny problem matematyczny – i podzielmy trochę pieniędzy co godzinę wśród osób, które zechcą poświadczać i przechowywać te pliki dla nas na swoich komputerach.”

Oto, czym jest blockchain-jako-metafora: „A co, jeśli wszyscy zachowają swoje zapiski w zabezpieczonym przed manipulacją repozytorium, które nie jest niczyją własnością?”

Przykład przedstawiający różnicę: w 2006 roku firma Walmart uruchomiła system śledzenia bananów i mango od pola do sklepu. W 2009 roku zrezygnowali oni z niego z powodu problemów logistycznych polegających na tym, że wszyscy musieli wprowadzać dane, a w 2017 roku ponownie go uruchomili (z wielką pompą) na blockchainie. Jeśli ktoś przyjdzie do Ciebie z problemem typu: „zbieracze mango nie lubią wprowadzania danych”, „Wiem: stwórzmy bardzo długą sekwencję małych plików, z których każdy zawiera hasz poprzedniego pliku” – to bzdurna odpowiedź, ale „A co, jeśli wszyscy przechowują swoje dane w zabezpieczonym przed manipulacją repozytorium, które nie jest niczyją własnością?” przynajmniej odpowiada na właściwe pytanie!

Zaufanie oparte na blockchainie rozpada się w praktyce

Ludzie traktują blockchain jako „futurystyczną różdżkę integralności” – zastosuj blockchain do problemu i nagle Twoje dane będą poprawne. Blockchain zaproponowano jako rozwiązanie dla prawie wszystkiego, co ludzie chcieliby zwalidować.

To prawda, że ​​manipulowanie danymi przechowywanymi w łańcuchu bloków jest trudne, ale to nieprawda, że ​​blockchain to dobry sposób na tworzenie danych, które są spójne.

Aby zrozumieć, dlaczego tak jest, zacznijmy od praktyki. Na przykład rozważmy szeroko proponowane zastosowanie blockchaina: kupowanie e-booków za pomocą kontraktów „inteligentnych”. Celem blockchaina jest to, że nie ufasz sprzedawcy e-booków, a on nie ufa Tobie (ponieważ jesteście tylko dwiema nieznajomymi osobami w Internecie), ale ponieważ jest to na blockchainie, będziecie mogli ufać transakcji.

W tradycyjnym systemie, gdy zapłacisz, masz nadzieję, że dostaniesz książkę, ale kiedy sprzedawca posiada już Twoje pieniądze, tak naprawdę nie ma żadnego powodu, aby ją dostarczyć. Opierasz się na Visie, Amazonie lub rządzie, żeby sprawy miały uczciwy przebieg – świetny przepis na zostanie oszukanym! Natomiast w systemie blockchain, realizując transakcję jako rekord w zabezpieczonym przed manipulacją repozytorium niebędącym niczyją własnością, transfer pieniędzy i produktu cyfrowego odbywa się automatycznie i natychmiastowo, bez pośredników potrzebnych do rozstrzygnięcia transakcji, dyktujących warunki i przy okazji pobierających słone prowizje. Czy to nie jest lepsze dla wszystkich?

Hm. Być może jesteś bardzo utalentowany w pisaniu oprogramowania. Kiedy powieściopisarz proponuje kontrakt inteligentny, przeznaczasz godzinę lub dwie, aby upewnić się, że kontrakt wypłaci tylko kwotę pieniężną równą uzgodnionej cenie, a książka – a nie jakikolwiek inny plik, lub w ogóle nic – faktycznie przybędzie.

Blockchain to nie tylko marna technologia, lecz także zła wizja na przyszłość2
Konsultant e-booków

Przeprowadzanie audytu oprogramowania jest trudne! Najsilniej badany kontrakt inteligentny w historii miał drobny błąd, którego nikt nie zauważył – to znaczy, dopóki ktoś go nie zauważył i nie użył do kradzieży pięćdziesięciu milionów dolarów. Jeśli entuzjaści kryptowalutowi, gromadzący fundusz inwestycyjny o wartości 150 milionów dolarów, nie mogą prawidłowo przeprowadzić audytu oprogramowania, jak pewny jesteś swojego audytu e-booków? Być może wolałbyś napisać własny, konkurencyjny kontrakt inteligentny na wypadek, gdyby autor e-booków ukrył błąd rekurencji w swojej wersji, aby drenować Twój portfel ethereum z wszystkich Twoich oszczędności życiowych?

To skomplikowany sposób na zakup książki! Nie jest pozbawiony zaufania, ufasz oprogramowaniu (i swojej zdolności do samoobrony w świecie opartym na oprogramowaniu), zamiast ufać innym.

Blockchain to nie tylko marna technologia, lecz także zła wizja na przyszłość3
„Wolałbym spojrzeć na kod źródłowy, aby upewnić się, że głos był przypisany poprawnie.”

Inny przykład: rzekome zalety systemu głosowania w słabo rządzonym kraju. „Zachowaj wyniki głosowania w zabezpieczonym przed manipulacją repozytorium, które nie jest niczyją własnością” brzmi dobrze – ale czy Twój mieszkaniec Afganistanu zamierza pobrać blockchain z węzła rozgłoszeniowego i odszyfrować korzeń drzewa skrótów z wiersza poleceń Linuksa, aby niezależnie sprawdzić, czy jego głos został został policzony? Czy może będzie polegać na aplikacji mobilnej zaufanej strony trzeciej – takiej jak konsorcjum non-profit lub open source zarządzające wyborami lub dostarczające oprogramowanie?

To brzmi jak głupie przykłady – powieściopisarze i wieśniacy zatrudniający hakerów w roli e-ochroniarzy, którzy obronią ich przed złośliwymi klientami i organizacjami non-profit, których sprytne kontrakty inteligentne mogłyby ukraść ich pieniądze i głosy? – dopóki nie zdasz sobie sprawy, że tak naprawdę właśnie o to chodzi. Zamiast polegać na zaufaniu lub regulacji, w świecie blockchaina jednostki są celowo odpowiedzialne za własne środki ostrożności. A jeśli używana przez nich aplikacja jest złośliwa lub zawiera błędy, powinni oni byli uważniej zapoznać się z oprogramowaniem.

Cały światopogląd, na którym oparto blockchain, jest błędny

Systemy blockchain powinny być bardziej godne zaufania, ale w rzeczywistości są najmniej godnymi zaufania systemami na świecie. Dzisiaj, w niespełna dekadę od powstania kryptowalut, trzy kolejne największe giełdy bitcoina zostały zhakowane, a inna jest oskarżona o wykorzystywanie informacji poufnych. Będący projektem demonstracyjnym kontrakt inteligentny DAO został wydrenowany, wahania cen kryptowalut są dziesięciokrotnie wyższe niż w przypadku najgorzej zarządzanych walut świata, a bitcoin będący przykładem kryptograficznej przejrzystości jest prawie na pewno sztucznie wspierany przez fałszywe transakcje obejmujące miliardy dosłownie wyimaginowanych dolarów.

Blockchain to nie tylko marna technologia, lecz także zła wizja na przyszłość4
Jak właściwie blockchain powstrzyma tego gościa przed rozpylaniem pestycydów?

Systemy blockchain nie sprawią w magiczny sposób, że dane w nich zawarte lub osoby, które je wprowadzają, staną się godne zaufania. Umożliwiają jedynie sprawdzenie, czy zostały naruszone. Osoba, która natryskuje pestycydy na mango, może nadal wchodzić w system blockchain, w którym mango jest ekologiczne. Skorumpowany rząd może stworzyć łańcuch bloków liczący głosy i po prostu przydzielić dodatkowe miliony adresów swoim kumplom. Fundusz inwestycyjny, którego statut jest zapisany w oprogramowaniu, może nadal w sposób nieprawidłowy księgować fundusze.

Jak zatem powstaje zaufanie?

W przypadku zakupu e-booka, nawet jeśli kupujesz go przez kontrakt inteligentny, zamiast audytować oprogramowanie, będziesz polegać na jednej z czterech rzeczy, z których każda będzie cechą „starego typu”: albo autorem kontraktu inteligentnego jest ktoś, kogo znasz i któremu ufasz, sprzedawca e-booka ma reputację do utrzymania, Ty lub Twoi znajomi w przeszłości kupiliście z powodzeniem e-booki od tego sprzedawcy lub po prostu masz nadzieję, że ta osoba będzie działać uczciwie. W każdym przypadku, nawet jeśli transakcja jest realizowana za pośrednictwem kontraktu inteligentnego, w praktyce polegasz na zaufaniu kontrahenta lub pośrednika, a nie na własnym prawie do audytu oprogramowania. Umowa nadal działa, ale fakt, że obietnica jest napisana w audytowalnym kontrakcie, a nie egzekwowanym przez rząd języku urzędowym, sprawia, że ​​jest ona mniej przejrzysta, a nie bardziej przejrzysta.

To samo dotyczy liczenia głosów. Zanim blockchain w ogóle może zostać zaangażowany, musisz mieć pewność, że rejestracja wyborców odbywa się w sposób uczciwy, że karty do głosowania są przyznawane tylko uprawnionym wyborcom, że głosy są anonimowe, a nie kupione lub wymuszone, że głos zapisywany przez system głosowania jest taki sam jak odnotowany w wynikach głosowania i że nie przydzielono żadnych dodatkowych głosów  kumplom politycznym. Blockchain sprawia, że ​​żaden z tych problemów nie jest łatwiejszy, a wiele z nich staje się trudniejszymi, ale co ważniejsze, rozwiązywanie ich w kontekście łańcucha bloków wymaga zestawu niewygodnych obejść, które podważają podstawowe założenie. Wiemy, że wpisy są poprawne, pozwólmy tylko zaufanym organizacjom non-profit na wprowadzanie wpisów – i wracamy do starego dobrego „klasycznego” rejestru. W rzeczywistości, jeśli spojrzysz na jakiekolwiek rozwiązanie blockchainowe, nieuchronnie znajdziesz obejście, aby ponownie utworzyć zaufane strony w pozbawionym zaufania świecie.

System krypto-średniowieczny

Jednak bez tych „starych sposobów” – zakładając, że próbujesz polegać na blockchainowej zdolności do zapewnienia ochrony interesu własnego w celu budowy prawdziwego systemu – będziesz w prawdziwym bałaganie.

Blockchain to nie tylko marna technologia, lecz także zła wizja na przyszłość5
Templariusze byli w rzeczywistości systemem bankowym.

Osiemset lat temu w Europie – przy słabych rządach niezdolnych do egzekwowania prawa i niewielkiej, kruchej i rozproszonej liczbie zaufanych kontrahentów – szerzyły się kradzieże, bezpieczna bankowość była fantazją, a osobiste bezpieczeństwo było zapewniane mieczem. Tak właśnie wygląda obecnie Somalia, a także, tak wyglądałoby przeprowadzanie transakcji na blockchainie w idealnym scenariuszu.

Somalia użyta celowo. Taka jest wizja. Nikt tego nie chce!

Nawet najbardziej zagorzali entuzjaści kryptowalut wolą w praktyce polegać na zaufaniu niż na własnych systemach krypto-średniowiecznych. 93% bitcoinów jest wydobywanych przez zarządzane konsorcja, jednak żadne z konsorcjów nie używa kontraktów inteligentnych do zarządzania wypłatami. Zamiast tego powołują się na rzeczy takie jak „długa historia stabilnych i terminowych wypłat”. Brzmi jak godny zaufania pośrednik!

Blockchain to nie tylko marna technologia, lecz także zła wizja na przyszłość6
Zaufani sprzedawcy skradzionych kart kredytowych i kokainy.

To samo dotyczy Silk Roada, internetowego bazaru narkotyków opartego na kryptowalutach. Kluczem do Silk Roada nie były bitcoiny (potrzebne tylko po to, aby uniknąć wykrycia przez rząd), była nim reputacja pozwalająca ludziom zaufać kryminalistom. Ta reputacja nie była śledzona na zabezpieczonym przed manipulacją blockchainie, śledzono ją przez zaufanego pośrednika!

Jeśli Ripple, Silk Road, Slush Pool i DAO preferują „stare” systemy tworzenia i egzekwowania zaufania, to nic dziwnego, że świat zewnętrzny również nie adoptował systemów pozbawionych zaufania!

Nadszedł czas, aby porzucić blockchain

Zdecentralizowane, odporne na manipulacje repozytorium brzmi jak świetny sposób na sprawdzenie, skąd pochodzi Twoje mango, jak świeże jest i czy zostało spryskane pestycydami, czy nie. Ale w rzeczywistości przepisy dotyczące etykietowania żywności, inspektorzy rządowi lub z organizacji non-profit, niezależna, zaufana wolna prasa, rosnący w siłę pracownicy, którzy zaufali ochronie rządzących, wiarygodnym sklepom spożywczym, rynkowi lokalnych rolników i tak dalej, sprawdzają się o wiele lepiej. Ludzie, którzy dbają o bezpieczeństwo żywności, nie przyjmują blockchaina, ponieważ zaufanie jest lepsze niż brak zaufania. Bałagan w technologii blockchain uwidacznia bałagan w jej znaczeniu metaforycznym – programista, który oznajmia, że przechowywanie danych w sekwencji małych, zahaszowanych plików, nie sprawi, że osoby zbierające mango będą dokładnie informować, czy pryskały je pestycydami, co wskazuje również, dlaczego interakcja peer-to-peer bez żadnych przepisów, norm, pośredników ani zaufanych stron to w rzeczywistości zły sposób na wzmocnienie pozycji ludzi.

Blockchain to nie tylko marna technologia, lecz także zła wizja na przyszłość7
Inteligentniejsi produkują w czasie poniżej 2,2 sekundy

Podobnie jak rynek lokalnych rolników czy standard etykietowania produktów organicznych, wiele świetnych pomysłów kryje się w zasięgu wzroku. Czy chciałbyś, aby istniała pewna instytucja finansowa, która byłaby bezpieczna i dobrze uregulowana na wszystkie tradycyjne sposoby, ale także miała integralność związaną z byciem zasilaną przez ludzi? Członkowie unii kredytowych wybierają swoich dyrektorów, a przychody z przetwarzania transakcji są dzielone między członków. Przenieś swoje pieniądze! Wolisz deflacyjną politykę pieniężną? Bankierzy centralni są wyznaczani przez wybranych przywódców. Chcesz, aby wybory były bardziej bezpieczne i demokratyczne? Pomóż pisać dostępne open source oprogramowanie do głosowania, wyjdź i zarejestruj wyborców lub podejmij się wolontariatu jako obserwator wyborów tutaj lub za granicą! Chciałbyś, aby istniała zaufana usługa dostarczania e-booków, która pobierałaby niższe opłaty transakcyjne i przekazywała więcej zarobków autorom? Możesz już teraz rozważyć kupowanie muzyki lub książek bezpośrednio od autorów lub uruchomić własną stronę z e-bookami, która jest nawet lepsza niż wszystko inne!

Projekty oparte na eliminacji zaufania nie zdołały przyciągnąć zainteresowania klientów, ponieważ zaufanie jest tak cholernie wartościowe. Bezprawny i nieufny świat, w którym interes własny jest jedyną zasadą, a paranoja jest jedynym źródłem bezpieczeństwa – nie jest rajem, lecz krypto-średniowieczną piekielną otchłanią.

Jako społeczeństwo, a w szczególności jako technolodzy i przedsiębiorcy, musimy dobrze współpracować – budując zaufanie i będąc godnym zaufania. Zamiast kierować zasoby na cel eliminacji zaufania, powinniśmy skupić się na tworzeniu zaufania – bez względu na to, czy używamy długich serii kolejno haszowanych plików jako naszego nośnika danych, czy nie.