Czy Vitalik Buterin znalazł sposób uniemożliwiający hakowanie giełd kryptowalutowych?

655
“Ether nie jest papierem wartościowym” - ogłasza przedstawiciel SEC podczas kryptokonferencji

Vitalik Buterin, osoba bardzo szanowana i znana z bycia współzałożycielem Ethereum, wprowadził rozwiązanie skalujące, które może pozwolić giełdom walut cyfrowych i platformom transakcyjnym na uzyskanie większej ochrony przed włamaniami. Wspomniany system, zwany Plasmą Cash, jest ulepszoną wersją istniejącej metody – Plasmy.

W ciągu ostatnich kilku tygodni w nagłówkach wiadomości pojawiały się informacje o atakach hakerskich, które dotykały giełd kryptowalutowych w skali globalnej. Jednymi z włamań opisywanych w wiadomościach były ataki na Coincheck i BitGrail.

Wraz z Danem Robinsonem i Karlem Floerschem, Buterin wpadł na pomysł i opracował Plasmę Cash. Samo rozwiązanie (Plasma) zostało zaprezentowane społeczności kryptowalutowej po raz pierwszy w sierpniu 2017 roku. Metoda działa poprzez obniżenie opłat transakcyjnych za korzystanie z kontraktów inteligentnych i zdecentralizowanych aplikacji przy jednoczesnej optymalizacji danych.

W istniejących rozwiązaniach zawsze jednak można znaleźć coś do poprawienia. Jeśli chodzi o Plasmę, problem polega na tym, że użytkownicy muszą pobierać i uwierzytelniać każdy blok plasmy, co może doprowadzić do przyszłych kłopotów ze skalowalnością.

Zgodnie ze słowami Buterina, w przypadku Plasmy Cash w momencie przelewania etheru na giełdę lub inną platformę strony trzeciej, stworzona zostanie moneta plasmy o wartości odpowiadającej wpłaconemu depozytowi. Zostanie jej nadany unikatowy identyfikator, którego nie będzie można modyfikować ani wymieniać.

„Użytkownik musi zweryfikować dostępność i poprawność łańcucha Plasmy tylko […] dla konkretnego indeksu monety, którą posiada, oraz jakichkolwiek tokenów, na których mu zależy. Niezależnie od tego, co dzieje się na giełdzie, użytkownicy mogą wypłacić swoje pieniądze za pomocą procedury wyjścia zaimplementowanej w Plasmie.”

To może być kierunek, który powinny obrać giełdy kryptowalutowe. Moneta plasmy powstająca podczas procesu byłaby nieodłącznie przypisana właścicielowi. Aby ktoś mógł ukraść token, posiadacz musiałby o tym wiedzieć.

„Ilekroć następna wielka, obracająca miliardami dolarów giełda kryptowalutowa, stworzona przez całkowicie niekompetentnego dewelopera zostanie zhakowana, nikt nie straci pieniędzy”.

 

O protokole Plasmy, który ma rozwiązać problemy sieci Ethereum związane ze skalowalnością, pisaliśmy już w jednym z naszych poprzednich artykułów.