Esports.com kończy zbiórkę. Czy ICO to przyszłość gamingu?

3211
Esports.com kończy zbiórkę. Czy ICO to przyszłość gamingu?

Jak czytamy w oświadczeniu prasowym, platforma Esports.com z sukcesem zakończyła kampanię zbierania funduszy w trybie ICO (Initial Coin Offering). Walutą obowiązująca w platformie będzie nowy token – ERT, o podaży 24 milionów jednostek.

Ogromne zainteresowanie spowodowało, że platforma sprzedała więcej ERT niż oczekiwała, zebrano tym samym środki na sfinansowanie wszystkich planowanych inwestycji i ukończenie budowy platformy.

W dostarczonym przez Bitcoin PR Buzz oświadczeniu prasowym znajdziemy wypowiedź dyrektora eSports, Benjamina Főckerspergera, w ten sposób komentującego sukces ICO:

Pozwoli nam to na spełnienie marzeń i motywuje do dalszej pracy nad wprowadzeniem w życie naszego ambitnego planu – uczynienia z esports.com największej e-gamingowej społeczności na świecie!

Rozwój platformy eports.com mają napędzać umowy na wyłączność z różnymi podmiotami z branży. Pierwszym z nich będzie ESL, który zapewni między innymi ekskluzywne transmisje live  organizowanych przez siebie eventów. W pierwszym kwartale 2018 esports ogłosi również współpracę z kilkoma czołowymi graczami.

Michael Broda, prezes eSports powiedział:

Sukces naszego ICO nie jest dla nas wielką niespodzianką. Nasz token jest jedną z niewielu nowych walut mających oparcie w rzeczywiście istniejącej wartości (wartość adresu esports.com przekracza łączny kapitał zebrany przez ICO), co w połączeniu z systemem płatności platformy eports.com sprawia, że ERT to doskonała długoterminowa iwestycja nie tylko dla graczy

Gaming i kryptowaluty

Emisja ERT rozpoczęła się 1 listopada 2017. Miały one pomóc sfinansować ambitne plany platformy obejmujące warsztaty dla graczy, coaching od profesjonalistów, transmisje live z największych eventów czy organizację turniejów charytatywnych. ERT ma być wewnętrzną walutą, za pomocą której użytkownicy będą mogli opłacić dostęp do treści premium.

Otwarta na nowinki branża e-gamingowa od dawna związana jest z kryptowalutami. W pewnym sensie można nawet uznać, że gaming był pionierem alternatywnych form płatności –  poprzez emisję różnego rodzaju nieopartych na blockchainie wewnętrznych środków płatniczych, za pomocą których mogliśmy np. odblokowywać nowe funkcje. Kryptowaluty sensu stricto towarzyszyły scenie gamingowej praktycznie od ich narodzin – w wielu przypadkach zakamarki sceny stanowiły poligon dla rodzących się walut.

Najpopularniejsze kryptowaluty – bitcoin, ethereum czy litecoin – były obecne na scenie gamingowej od dawna. Można spokojnie założyć, że to środowisko e-gamingowe pomogło kryptowalutom przebić się do mainstreamu. O tym, jak gaming może wpływać na losy kryptowalut, świadczyć może przypadek Steama – największa platforma do sprzedaży gier zdecydowała się niedawno zastąpić bitcoina litecoinem, powodując tym samym wyraźny wzrost wartości tego drugiego.

eSports nie był pierwszy

Egaming emitował już od dawna własne “prawdziwe” kryptowaluty – do najciekawszych zaliczyć można GameCredits, DigiByte, Enjin Coin, czy turniejowy FirstBlood.

Rok 2017 stał pod wieloma względami pod znakiem inicjatyw typu ICO, nie należy się więc dziwić, że trzymająca rękę na pulsie branża gamingowa nie przegapiła i tego trendu – ukończono kilka ważnych zbiórek, zapowiedziano następne, jeszcze większe.

Samo esports.com nie jest bynajmniej pierwszą inicjatywą, która z emisji tokenów uczyniła sposób crowdfundingu – wymienić obok niej można np. Gizer, Gimli czy Game Protocol. Konkretne pola działalności firm gamingowych posiłujących się ICO są zróżnicowane, obejmują zarówno stworzenie platformy rekrutującej zespoły graczy (Dream Team), organizację rozgrywek (First Blood) czy sprzedaż gier (emitowane przez Kinguin Krownsy). Nie zmienia się jedno: cele zbiórek są ambitne – tak jak zakładane kwoty, sięgające 50 milionów dolarów (Kinguin).

Podobnie jak w przypadku całej strefy ICO, również i w zbiórkach egamingowych pełno jest nierealnych zamków na piasku – celujących w miliony dolarów nieznanych nikomu inicjatyw z napisanym na kolanie biznesplanem. W większości przepadają one bez wieści. Wiele ICO wzbudza jednak zaufanie graczy i osiąga założone cele – najszybciej dokonały tego w tym roku First Blood i właśnie eSports. Czas teraz na graczy, by powiedzieć “sprawdzam”.