Ferrari Enzo na blockchainie? Technologia wygląda obiecująco dla rynku dóbr luksusowych

152

Rynek dóbr luksusowych ma swoje problemy, zarówno jeśli chodzi o stronę sprzedającą, jak i kupującą. Wśród nich możemy znaleźć niedokładne oszacowanie ceny czy próbę sprzedaży podróbek. Technologia blockchain może zaradzić tym problemom i uzdrowić rynek dóbr luksusowych.

W zeszłym tygodniu Forbes podkreślił, jak trudno jest oszacować cenę dla takich dóbr jak designerskie torebki, wysokiej jakości wina i alkohole czy luksusowe samochody. Zwolennik kryptowalut Andrew Rossow zaznacza, jak duży jest to problem:

Obie strony mogą korzystać z usług licencjonowanego rzeczoznawcy lub polegać na pewnym systemie uwierzytelniającym, jednakże te wyjścia nie dają nam sto procent pewności. Technologia blockchain mogłaby ułatwić ten proces, wprowadzając nowe standardy w tym obszarze.

W styczniu Forbes zauważył też, że coraz więcej pieniędzy ląduje w dobrach luksusowych, mimo że ekonomicznie nie jest to dobry czas na takie inwestycje.

Śledzenie dóbr luksusowych

Rossow uważa, że technologia blockchain może wyeliminować wiele problemów związanych z handlem towarami luksusowymi. Ma również kilka trafnych uwag na temat takiego mariażu.

Jako przykład pozytywnego wpływu na ten rynek można dać między innymi eliminację podróbek. Weryfikacja autentyczności towaru może stać się dużo łatwiejsza dzięki blockchainowi. Są też kwestie ceny danego przedmiotu luksusowego:

W tym momencie jednocześnie wykorzystywane są dwa systemy – wartość asygnowana przez sprzedawcę i wartość oceniana ze strony kupującego. Obydwie są subiektywnymi ocenami, ponieważ nie ma innego mechanizmu, który mógłby pomóc w wycenie.

Idąc dalej, Rossow twierdzi, że:

Blockchain może dostarczyć system, który sprzyjałby zarówno sprzedającym, jak i kupującym przy ocenie autentyczności dóbr luksusowych.

W poszukiwaniu fałszywek

Rossow uważa, że blockchain może efektywnie monitorować status prawdziwych przedmiotów. Podróbki są prawdziwą plagą i jednym z powodów, dla których rynek ten jest „zdestabilizowany”. Zwolennik kryptowalut wierzy, że brak stuprocentowego zaufania między sprzedawcą a kupującym może być czymś, co połączy towary luksusowe z technologią blockchain:

Dla zwykłego klienta może to być trudne, by podważyć autentyczność przedmiotu. Dlaczego? Chcemy ufać sprzedawcom, od których pochodzą zakupione przez nas dobra. Czasami zdarza się, że to zaufanie jest kierowane ku sprzedawcom o bardzo wątpliwej reputacji.

Implementacja tej wysoce obiecującej technologii nie obejdzie się bez pomocy młodego pokolenia. Dobra nowina jest taka, że podobne projekty już powstają. W sierpniu Forbes opisywał współpracę rzeczoznawcy diamentów Rare Carat ze start-upem Everledger.