Zbrodnie finansowane przez rząd USA sprawiają, że to USD jest najbrudniejszą walutą świata

369

Pablo Escobar. Joaquín „El Chapo” Guzmán. Rick Ross. Narkotykowi baronowie wspólnie odpowiedzialni za rozprowadzanie towarów wartych miliardy dolarów. Jednak ich przestępstwa bledną w porównaniu z tymi, które rząd Stanów Zjednoczonych popełniał, odkąd można sięgnąć pamięcią. Po dziesięcioleciach zbrodni i wzniecania nieswoich wojen, na rękach wysoko postawionych ludzi w agencjach USA znajdują się wszystkie możliwe substancje: od prochu strzelniczego po kokainą i heroinę. Te same agencje, głośno uczące moralności, dziś powtarzają jak mantrę o powiązaniach bitcoina z terrorystami.

Bitcoin, baronowie narkotykowi i ogromna hipokryzja

W betonowej celi sześć na osiem stóp w więzieniu w Kolorado więzień o numerze 18870-111 medytuje cicho. Będzie wykonywał ten codzienny rytuał jeszcze 18 250 razy w swoim życiu, które ogranicza się tylko do tego miejsca. 34-latek jest skazany na dożywocie bez możliwości apelacji – oficjalnie za swoje uczynki na rynku narkotykowym. Nieoficjalnie jego kara nie jest związana z handlem zakazanymi substancjami, ale za robienie tego bez uiszczenia opłaty rządowi Stanów Zjednoczonych. Jego imię i nazwisko to Ross Ulbricht, a jego zbrodnie są kroplą w morzu tych popełnianych przez trzyliterowe agencje, których odciski palców spoczywają na jego oskarżeniu.

Nawet jeśli przyjąć, że handel narkotykami i pranie pieniędzy są niezgodne z prawem – a jest wielu, szczególnie w społeczności kryptowalut, którzy się temu sprzeciwiają – hipokryzja związana z egzekwowaniem prawa w tym obszerza zapiera dech w piersiach. Wielu urzędników, którzy zamknęli takie osoby jak Ross na całe życie w więzieniach, przechodzą obojętnie obok skandali związanych z ludźmi z ich zewnętrznego kręgu. Czasem są to nieuczciwi agenci działający w pojedynkę, tacy jak Carl Force i Shaun Bridges, którzy pomogli zniszczyć Rossa Ulbrichta, popełniając jeszcze bardziej okrutne zbrodnie i skażając ślad dowodów. Ale najpoważniejsze rozkazy łamania prawa pochodzą z wewnętrznego kręgu, głębokiego państwa w państwie.

Krótka historia bezprawia rządu USA

Jak pokazują poniższe przykłady, istnieje wiele argumentów, że rząd Stanów Zjednoczonych, zazwyczaj działający poza prawem za pomocą cichych pośredników, jest największym na świecie kartelem. Poniżej znajduje się garść zbrodni, o których wiemy, że zostały popełnione z błogosławieństwem amerykańskich agencji. Pomyśl o tym jak o wierzchołku góry lodowej.

Nikaragua, handel narkotykami: szeroko rozpowszechnione źródła twierdzą, że CIA przemycała tam kokainę w latach osiemdziesiątych. Środki z operacji narkotykowej były podobno używane do finansowania wojny w Antrze w Nikaragui. Później twierdzono, że operacja ta miała decydujące znaczenie dla stworzenia epidemii cracku, która spowodowała spustoszenie w dużych amerykańskich miastach w latach 80-tych.

Meksyk, kokaina i marihuana: w 2013 roku twierdzono, że funkcjonariusze CIA nadzorowali porwanie i morderstwo agenta DEA, ponieważ zagroził on ich meksykańskim operacjom narkotykowym. Rzecznik CIA zaprzeczył zarzutom. Naturalnie CIA była również zamieszana w podobne uchybienia w Hondurasie i Panamie – sprawy były połączone z finansowaniem partyzantki Contras w Nikaragui.

Wenezuela, import kokainy: w Ameryce Południowej jest dużo narkotyków i wydaje się, że CIA dostała w swoje ręce wiele z nich. Po zdobyciu tony kokainy w Wenezueli, skonfiskowane narkotyki jakimś cudem trafiły na ulice Stanów Zjednoczonych. Podczas gdy DEA sprzeciwiła się operacji, która miała na celu wyplenienie kolumbijskiego kartelu narkotykowego, CIA zignorował jej głosy – bo CIA robi, co chce.

Szwajcaria, import LSD: możemy podziękować CIA za LSD. To oni właśnie w latach pięćdziesiątych w szwajcarskiej Bazylei najpierw ją zsyntetyzowali, a następnie przywieźli cały zapas do Stanów. Później włączyli narkotyki do tajnego programu kontroli umysłu o nazwie MK Ultra i w połączeniu z laboratoriami pracującymi nad bronią biologiczną dla armii amerykańskiej wykonywali nielegalne testy na ludziach.

Afganistan, uprawa heroiny: doniesienia o współudziale rządu USA w handlu heroiną sięgają dziesięcioleci, z co rusz powracającą nazwą „CIA”. Niezależnie od tego, czy wierzysz, że Stany Zjednoczone były bezpośrednio zaangażowane w rozwój pól maku na afgańskich ziemiach czy po prostu pozwoliły im na prosperowanie w ramach polityki „laissez-faire”, wynik końcowy jest taki sam: do 2006 roku, w samym środku amerykańskiej okupacji produkcja heroiny w tamtych regionach osiągnęła historycznie wysoki poziom.

Rząd Stanów Zjednoczonych jest największym kartelem na świecie

To tylko niektóre z przypadków, w których rząd Stanów Zjednoczonych zaangażował się w przestępstwa narkotykowe. Podczas gdy przykłady te były głównie popełniane przez CIA, każda jednostka rządu USA była współwinna podobnych przestępstw. Od FBI do policji stanowej, każda gałąź, stan i hrabstwo mają swoje zgniłe jabłka, jak chociażby policjanci z Baltimore, którzy stali się złodziejami.

Musimy zastanowić się nad tymi przypadkami, gdy weźmiemy pod uwagę proaktywną rolę, jaką rząd amerykański podejmuje, dyktując, komu i kiedy wolno być wolnym. Zamykając ludzi, którzy muszą być zamknięci „dla porządku”. Zgłaszając się do firm o wydanie swoich użytkowników, nawet jeśli są to firmy chroniące tych użytkowników przez rządem.

Łącząc kryptowaluty z terroryzmem mimo wielu badań, które temu już zaprzeczyły.

Jeśli dolar amerykański jest najbardziej skażoną walutą na świecie, bitcoin może być właśnie tą najczystszą.