ICO Telegrama zebrało 1,7 miliarda dolarów po dwóch rundach przedsprzedaży

758
ICO Telegrama zebrało 1,7 miliarda dolarów po dwóch rundach przedsprzedaży

Telegram, zaszyfrowany komunikator używany przez 200 milionów ludzi, zarobił kolejne 850 milionów dolarów w trakcie drugiej przedsprzedaży w ramach ICO.

Firma zdołała zebrać oszałamiającą kwotę 1,7 miliarda dolarów, co stanowi obecnie największą na świecie i najbardziej udaną początkową ofertę monet (ICO).

Ostatnia runda zakończyła się w marcu zebraniem 850 milionów dolarów od 94 inwestorów. Spółka zgromadziła tę samą kwotę w lutym. Całkowite wpływy mogą być jeszcze wyższe – według dokumentów regulacyjnych Telegram „może zorganizować jedną lub więcej kolejnych ofert [ICO]”.

„Zebranie planowanej kwoty jest sukcesem Telegrama, biorąc pod uwagę, że spadek kursu Bitcoina w ostatnich tygodniach uczynił inwestorów bardziej ostrożnymi w stosunku do kryptoaktywów” – powiedział Gennady Zhilyaev, były szef Templeton Emerging Markets Group.

W tym momencie Telegram ma ponad 200 milionów aktywnych użytkowników, co stanowi mniej więcej jedną dziesiątą tego, czym mógł pochwalić się Facebook w ostatnim kwartale 2017 roku.

Firma zamierza sfinansować stworzenie rozproszonej zaszyfrowanej sieci komunikacyjnej, która będzie utrzymywana dzięki kryptowalucie znanej jako GRAM.

Mimo że nie sprzedano jeszcze żadnych tokenów, jedna sztuka GRAM miałaby podobno wartość 0,10 dolara. Cały ekosystem będzie ograniczony do 5 miliardów monet GRAM.

W połowie lutego Telegram ogłosił inwestorom drugą przedsprzedaż w ramach ICO, a osoby bezpośrednio związane z firmą podobno twierdziły, że zamierza podwoić zyski.

W tej chwili firma została wciągnięta w spór z rosyjskim rządem po tym, jak odmówiła przekazania swoich kluczy szyfrowania Federalnej Służbie Bezpieczeństwa.

Może to wywierać na Telegramie presję, aby jak najszybciej sfinalizować prace nad usługą opartą na blockchainie, która może utrudnić Rosji blokowanie działań przedsiębiorstwa w tym kraju.

Dzięki łańcuchowi bloków obsługującemu sieć czatu użytkownicy będą mogli przekazywać swoje wiadomości bez konieczności polegania na jednym konkretnym centrum danych, co uczyni Telegram jednym z pierwszych rozpowszechnionych zdecentralizowanych komunikatorów.

Byłaby to także zmora dla rządów, które próbują wniknąć w to, co ich obywatele piszą w Internecie. Nie ma jednak gwarancji, że ta sytuacja będzie trwać wiecznie.