Komisja Nadzoru Finansowego wyda pół miliona złotych na walkę z kryptowalutami

847
Kryptogiełdy legalne, ale... - czyli nowe stanowisko KNF

KNF i Narodowy Bank Polski nie składają broni. Po wydaniu przez NBP niemal 100 tysięcy złotych na kampanię “Uważaj na Kryptowaluty” i wpadce ze sponsorowaniem youtuberów, KNF postanowiła dalej przeznaczać publiczne pieniądze na walkę z kryptowalutami. Tym razem na ten cel Komisja chce wydać ponad pół miliona złotych.

Na stronie Komisji Nadzoru Finansowego znajdziemy informację o zamówieniu publicznym na kampanię informacyjną. KNF ma do wydania 500 tysięcy złotych plus VAT – łącznie ponad 600 tysięcy – na:

“Zaplanowanie i przeprowadzenie kampanii społecznej promującej aplikację KNF Alert oraz budującej świadomość istnienia ryzyk związanych z inwestowaniem w kryptowaluty, piramidy finansowe oraz działalność forex nienadzorowaną przez KNF”

Oferenci mogą zgłaszać się do końca tygodnia i oczekuje się od nich przygotowania 30-dniowej kampanii ostrzegającej przed kryptowalutami i promującej aplikację KNF.

Kryptowaluty jak Forex

Choć samo uświadamianie o ryzyku finansowym jest niewątpliwie szczytnym celem dla kampanii społecznej (czekamy na kampanię przestrzegającą przed SKOK-ami), budzi zdumienie rola, jaką w tekście oferty odgrywają kryptowaluty. W zamówieniu publicznym kryptowaluty wymieniane są jednym tchem  z “piramidami finansowymi” i “działalnością forex”. Wszelkie wątpliwości co do wartości merytorycznej publikacji KNF i NBP, a także co do ich intencji rozwiewa już funkcjonująca strona uwazajnakryptowaluty.pl (swoją drogą nie byłoby źle, gdyby część środków KNF przeznaczyła na poprawienie rozpływającego się layoutu strony). Próżno w treściach publikowanych przez KNF doszukiwać się refleksji nad istotą i potencjalną rolą kryptowalut, ani nawet propozycji, jak mogłoby wyglądać ich nadzorowanie.

Co ciekawe, postawa publicznych instytucji finansowych najwyraźniej nie kłóci się ze stanowiskiem Ministerstwa Finansów (opodatkowanie handlu kryptowalutami jako handlu jakimikolwiek tradycyjnymi walutami) ani z przychylnością NBP w stosunku do technologii blockchain jako takiej. Nie oczekujmy jednak, że kampania za pół miliona złotych rozwieje te – i inne wątpliwości. Bardziej prawdopodobne, że wydanie 600 tysięcy złotych publicznych pieniędzy poskutkuje większą liczbą dzieł tego rodzaju: