Krótka historia wiadomości ukrytych w łańcuchu bloków

564

Ludzie ukrywali wiadomości w blockchainie bitcoina już od momentu wydobycia bloku genesis. Większość z tych przekazów nie jest może tak znana jak umieszczony przez Satoshiego w łańcuchu bloków nagłówek Timesa 2009 roku (gazeta ostrzegała wtedy przed drugą rundą bailoutu – kontrowersyjnej publicznej pomocy dla banków). Takie “wiadomości w butelce” stanowią jednak dowód ludzkiego zamiłowania do stenografii, spamu, a nawet… oryginalnych form oświadczyn.

Blockchain Bitcoina jest pełen ukrytych przekazów

Istnieje sześć sposobów na umieszczenie w blockchainie Bitcoina ukrytej wiadomości – należy do nich stosowanie pól takich jak parametr coinbase czy OP_RETURN. W ciągu minionych lat każda z tych metod była używana do ukrycia informacji, czasem głupkowatej, czasem praktycznej, czasem – jak w przypadku fałszywych doniesień o dziecięcej pornografii – potencjalnie skandalicznej. Dla przykładu – minerzy opatrywali wydobyte przez siebie bloki informacją o swoim poparciu dla zmian protokołu takich jak Segwit.

Historyczna wiadomość – nagłówek Timesa w Bloku Genesis Bitcoina

Nie trzeba jednak być minerem, by móc umieszczać w blockchainie wiadomości, które zostaną w nim na całą wieczność – a przynajmniej tak długo, jak długo będzie istniała ludzkość. Nawet jeżeli Bitcoin kiedyś umrze, pozostaną kopie jego blockchaina. Na świecie istnieje ponad 100 tysięcy kopii zapasowych łańcucha bloków, ktoś więc gdzieś na pewno przechowa przynajmniej jedną. Istnieją już szczegółowe przewodniki, jak w ten nieprawdopodobnie trwały nośnik wbudować własny przekaz. Nawet ci, którym nie w smak sięganie po klienta Bitcoin Core, mogą skorzystać z narzędzia takiego jak Eternity Wall, które pozwala na osadzanie wiadomości w łańcuchu bloków. Na stronie projektu czytamy:

“Nawet jeżeli nasz serwis zostanie zamknięty albo zniknie, Twoja wiadomość w łańcuchu bloków przetrwa całe pokolenia.”

Pamiętne wiadomości ukryte w łańcuchu bloków

Jak podliczył ostatnio Nic Carter, w blockchainie Bitcoina osadzono już co najmniej sześć propozycji małżeństwa. Zgodnie z tradycją, autorami wszystkich wydają się być mężczyźni. Inna sprawa to, czy ich wybranki w ogóle zobaczyły te zaszyte w kodzie wiadomości. Te inskrypcje – jak i wiele innych przekazów – znaleźć można stosunkowo łatwo, po prostu wpisując słowo-klucz lub frazę wyszukiwania w eksploratora blockchaina.

Jak można było się tego spodziewać, popularniejsze od oświadczyn stało się dodawanie do łańcucha bloków wulgaryzmów. Rasistowskie wyzwisko “nigger” znalazło się w blockchainie jak do tej pory 60 razy, z jakiegoś powodu w większości w łańcuchu Bitcoin Cash. Z kolei “fuck” pojawia się w blockchainie już ponad tysiąc razy – mniej więcej tak często, jak “Satoshi”. Zakodowane w łańcuchu bloków wiadomości w domyślny sposób niczym się nie wyróżniają – mało kto z nas płynnie czyta kod szesnastkowy – ale opracowano już kilka narzędzi i projektów, które pozwalają łatwiej przeniknąć spowijający blockchain całun tajemnic.

Łańcuch kreatywności

Agencja projektowa z Florydy stworzyła interaktywną aplikację, która dekoduje wiadomości ukryte w blockchainie i sprawia, że ożywają. Aplikacja Messages from the Mines pokazuje, że:

“Hermetyczne i zaszyfrowane wiersze, ASCII art, podpisy, panegiryki i wiele innych form przekazu to przykładu kreatywnego zastosowania bitcoinowego protokołu płatności i forma cyfrowego graffiti. Wiadomości tego rodzaju to kulturowe artefakty osadzone w jednej z najbardziej nowoczesnych technologii cyfrowych.”

ASCII art wydobyty na światło dziennie przez aplikację Messages from the Mines

W “prawdziwym świecie” graffiti z czasem blaknie albo zmywają je sztywniaki ze służb oczyszczania miasta. Jednak w blockchainie każda inskrypcja – nieważne, jak głęboka, polityczna, czy trywialna przetrwa na zawsze, wolna od cenzury, dokładnie tak, jak i sam Bitcoin.