Regulatorzy ponownie ignorują przyszłość podczas konferencji Consensus 2018

431
Dlaczego rządy na całym świecie prześladują kryptowaluty?

Artykuł jest wyłączną opinią autora oryginalnego tekstu (Iana Demartino). Redakcja Cryptodemy.pl będzie regularnie zamieszczać tego typu felietony przedstawiające osobiste punkty widzenia komentatorów kryptosceny.

Wczoraj na konferencji Consensus 2018 grupa regulatorów stanęła na mównicy wraz z Kiranem Rajem, dyrektorem ds. strategii w firmie Bittrex. Wszystko wyglądało dokładnie tak, jak można się było spodziewać. Nie było żadnych nowych rewelacji. Tylko wiele ładnie brzmiących przemówień o potrzebie ochrony inwestorów bez utrudniania wprowadzania innowacji.

Co brzmi nieźle. Ale podobnie jak w 2016 roku, organy regulacyjne nadal stosują podejście reaktywne i ignorują to, co nadchodzi.

Oprócz Raja w panelu wzięli także udział Robert A. Cohen z Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (ang. Securities Exchange Commission, SEC), James McDonald z Amerykańskiej Komisji ds. Handlu Towarowymi Kontraktami Terminowymi (ang. US Commodity Futures Trading Commission, CFTC) i Sujit Raman z Departamentu Sprawiedliwości USA. Moderatorem był Steve Bunnell, Prezes ds. Bezpieczeństwa Danych i Praktyk w Zakresie Prywatności oraz tymczasowy dyrektor ds. prawnych w firmie Bittrex.

Pierwsza połowa panelu poświęcona była rozmowom z każdym z regulatorów. Zapytano ich o to, co wchodzi w zakres ich kompetencji i na czym się skupiają. Praktycznie nic, co powiedzieli, nie było zaskakujące. CFTC jest zainteresowane kontraktami terminowymi na bitcoina i innymi instrumentami pochodnymi. FCC chce stymulować wzrost kapitału, ale także utrzymywać uczciwość rynku i chronić inwestorów. Departament Sprawiedliwości jest zainteresowany sprawami karnymi. SEC koncentruje się przede wszystkim na kwestiach oszustw.

Wszystkie agencje podkreśliły, że nie chcą odstraszać innowacji i że podejmowanie starań, aby osiągnąć zgodność z prawem polegające na komunikacji z organami regulacyjnymi, jest najlepszym wyjściem.

Raj, jako jedyny przedstawiciel branży, podkreślił potrzebę jasnych regulacji. Twierdził, że większość firm chce się dostosować, ale z powodu mnogości agencji i różnorodności regulacyjnej, która rozpoczęła się w 1940 roku, może być trudne do zrozumienia, jakich przepisów należy przestrzegać.

Te zasady są jednak rozwiązaniami stworzonymi w przeszłości, ledwie dziś obowiązującymi, które nie będą w ogóle mieć zastosowania w przyszłości. Zdecentralizowane aplikacje są bardziej popularne niż kiedykolwiek. O wiele bardziej popularne niż wtedy, gdy pisałem o podobnej ignorancji regulatora na waszyngtońskim szczycie poświęconym technologii blockchain. Zdecentralizowane aplikacje nadchodzą i potencjalnie będą w stanie ominąć większość przepisów, nad egzekwowaniem których ciężko pracują komisje.

W 2016 roku dappki (ang. DApps, decentralized applications) nadal stanowiły problem przyszłości. Augur był jedynym projektem, który wystartował, a OpenBazaar właśnie wchodził w fazę TestNetu. Ale dzisiaj, dzięki Ethereum i podobnym projektom, powstaje ogromna liczba dappek. Istnieją całkowicie zdecentralizowane giełdy (choć są zbyt wolne, by obsłużyć duży wolumen handlowy). OpenBazaar wystartował na poważnie. Gdziekolwiek nie spojrzysz, ktoś reklamuje swoją zdecentralizowaną aplikację jako następną rewolucję.

Jasne, dobrze jest wiedzieć, że SEC koncentruje się na oszustwach. Ale już wcześniej to wiedzieliśmy. Od lat likwidują schematy Ponziego takie jak Paycoin. Dla mnie – i jak podejrzewam dla większości słuchaczy – byłoby o wiele bardziej interesujące, co regulatorzy zamierzają zrobić, gdy powstaną zdecentralizowane schematy Ponziego, a dappki służące do prania brudnych pieniędzy staną się powszechne. Jaki jest ich plan? Będą ścigać użytkowników? Będą ścigać twórcę kodu? Sprawią, że pobieranie oprogramowania będzie nielegalne?

Są to kwestie, którymi mądrze byłoby zająć się już teraz, a nie wtedy, gdy te technologie będą wykorzystywane przez tysiące ludzi. Nie oznacza to, że przyszłe regulacje będą w stanie egzekwować prawo w świecie zdecentralizowanych aplikacji, ale dobrze byłoby wiedzieć, czy regulatorzy mają plan i co ten plan zawiera.

Biorąc jednak pod uwagę, że nawet nie potwierdzili jego istnienia publicznie, społeczność kryptowalutowa może wyciągnąć tylko jeden wniosek: nie mają planu.

Z pewnością w tym momencie muszą być świadomi istnienia zdecentralizowanych aplikacji. Fakt, że wzięli udział w Consensusie oznacza, że ​​niewątpliwie natknęli się na materiały marketingowe i przemówienia na temat hybrydowych giełd takich jak IDEX i zastosowań takich jak CryptoKitties. Departament Sprawiedliwości musiał usłyszeć o OpenBazaarze. Czy nie są świadomi, że projekt-naśladowca może łatwo stać się zdecentralizowanym Silk Roadem?

Ta kwestia została poruszona przez dyrektora ds. Operacyjnych firmy Shapeshift w późniejszym wykładzie „ZMIANY W GIEŁDACH, TRADERZY NA CELOWNIKU”. Nawiązał do niej również Antanas Guoga, członek Parlamentu Europejskiego. Ale jeśli chodzi o amerykańskie organy regulacyjne, wciąż jesteśmy trzymani w niewiedzy.

Być może ignorując oczywisty problem, mają nadzieję, że przestępcy również to zignorują i będą nadal używać bardziej tradycyjnych systemów. Będzie to jednak trwało tak długo, jak długo organy nadzoru będą w sposób powolny walczyć z ludźmi i firmami, które łamią przepisy. Kiedy oszukiwanie i tworzenie podziemnych rynków w tradycyjny sposób stanie się zbyt ryzykowne, przestępcy z pewnością będą szukać bezpieczniejszych rozwiązań.

Powiedzmy, że SEC decyduje, iż CryptoKitties są niezarejestrowanym papierem wartościowym. Podejmą wobec nich ostre kroki prawne. Tylko część kryptokociaków jest zdecentralizowana. Tak więc regulatorzy mogliby przyjść, wyłączyć aplikację i stronę internetową oraz aresztować twórców. Ale na wolności nadal będą CryptoKitties. Poszczególni użytkownicy wciąż będą je trzymać, tak jak paycoiny, które nadal istnieją. W przeciwieństwie do paycoinów, kryptokociaki rzeczywiście mają zastosowanie i oczywistym jest, że posiadacze chcieliby nadal ich używać, hodować i handlować nimi.

Ile czasu upłynie, zanim ktoś stworzy nową stronę internetową i nowy, zdecentralizowany algorytm? Jaki byłby wówczas plan działania SEC? Czy zadeklarowaliby oni, że trzymanie CryptoKitties jest nielegalne i próbowali regulować je w ten sam sposób, w jaki Departament Sprawiedliwości reguluje heroinę?

W panelu nie było sesji pytań i odpowiedzi, co jest wielką stratą, ponieważ myślę, że tego typu pytanie zostałoby zadane. Zamiast tego poklepywali się nawzajem po plecach, i chwalili, o ile przejrzyściej są regulowane kryptowaluty w odróżnieniu od kilku lat temu. To świetnie. Ale przyszłość jest tuż za rogiem i jedyną rzeczą, której dowiedziałem się w trakcie tej pogawędki, był fakt, jak żałośnie są nieprzygotowani – podobnie jak w 2009 roku, kiedy powstał Bitcoin.