Wyciekło nagranie: największy chiński kryptowieloryb krytykuje NEO, TRX, QTUM, Binance i Big.One

811
Wyciekło nagranie: największy chiński kryptowieloryb krytykuje NEO, TRX, QTUM, Binance i Big.One

Wstydzi się wulgaryzmów, nie żałuje jednak prywatnego wyrażenia swojej opinii.

Li Xiaolai, jeden z najważniejszych inwestorów chińskiej sfery kryptowalutowej, znalazł się dziś na pierwszych stronach serwisów informacyjnych, ale nie z powodów, które by mu się podobały.

Krąży plotka, że ​​pan Li jest osobą posiadającą największą liczbę bitcoinów w Chinach, więc byłoby czymś normalnym widzieć, jak jego nazwisko wymieniają tabloidy optymistycznie nastawione względem kryptowalut. Dziś jednak wyciekła do mediów potajemnie nagrana prywatna rozmowa. Li Xiaolai krytykuje w niej kilka walut cyfrowych, a nawet obraża nie tylko ich twórców, lecz także ogół społeczeństwa.

Pełna wulgaryzmów rozmowa znanego ze swojej prawości człowieka wstrząsnęła społecznością. Ważniejsza niż sposób, w jaki mówi, jest jednak wiedza o tym, co myśli o kilku ważnych projektach:

Li Xiaolai powiedział o Lao Mao, dyrektorze generalnym firmy Big.One:

„Lao Mao był nikim. To ja pomagam mu być kimś w świecie kryptowalut.”

Li Xiaolai o Qtum:

„Qtum Patricka Shuai to >>moneta-powietrze<<, to ja pomagałem mu promować Qtum przez sześć miesięcy. Ponieważ jego tryb oszukiwania jest prosty. Gdyby najpierw zdecydował się rozwinąć DAPP, mógłbym się tym nie przejmować.”

Li Xiaolai o Adopters:

„Założyciele blockchaina powinni być co najmniej internetowymi celebrytami, napływ fanów jest główną rywalizacją, inne czynniki to bzdury. Dopóki ci idioci wierzą w ciebie, będzie konsensus i jedyne, co musisz robić, to dalej ich oszukiwać.”

Li Xiaolai o NEO:

„(…) NEO to także głupi projekt, bezwartościowy. Gdybyś był Wangiem Lijie [słynnym chińskim aniołem biznesu], sprzedałbyś te tokeny po 1,5 RMB. Dlaczego jednak ich cena wzrosła tak wysoko? Tylko dlatego, że do projektu wkroczył jakiś znaczący kapitał wysokiego ryzyka i podbijał cenę. Nawet sam Da Hongfei [prezes Onchain Capital] trzyma bardzo mało NEO…”

Li Xiaolai o Tronie (TRX):

„Kiedy już osiągnąłeś wolność finansową, tym co sprawia, że sięgasz po więcej, jest fakt, iż nie chcesz pozwolić, by to najwspanialsze uczucie odeszło. Na przykład, istnieje matacząca giełda o ​​nazwie Binance i oszust imieniem Justin Sun (założyciel TRON-a), jak możesz pozwolić sobie na pozostanie w tyle?! Musisz pracować ciężej i szybciej.”

Li Xiaolai o Binance i CZ:

„Zhao Changpeng (założyciel Binance) nie jest dobrym facetem. Prowadził brudne interesy z Xu MingXingiem (założycielem OKEX). On wie bardzo niewiele na temat problemów technicznych. Binance wybił się, ponieważ wszystkie giełdy walut cyfrowych musiały zaprzestać swojej działalności ze względu na zakaz kryptowalut, który został wprowadzony w Chinach we wrześniu zeszłego roku. CZ nalegał jednak, by Binance działał tylko ze względu na jego kanadyjską narodowość.”

Odpowiedzi:

He Yi, współzałożyciel Binance:

„W oczach oszusta wszyscy inni są oszustami, w oczach idioty wszyscy są idiotami. Binance zyskał swoją reputację dzięki solidnej technologii, produktom i użytkownikom. Na pewno wiele trzeba poprawić, ale twierdzenie, że CZ nie jest dobrym człowiekiem, jest zbyt daleko idące i pozbawione dowodów. Pojawienie się takiego incydentu wskazuje, że branża wkroczyła w okres stagnacji, a ktoś wykorzystuje to, by zwrócić na siebie uwagę.”

Justin Sun, założyciel firmy Tron ponownie został niewinnie dotknięty skandalem. Komentarze na ten temat były natomiast dość brutalne: „wszyscy wiedzą, że jesteś oszustem, Li miał w tym przypadku rację”.

Patrick Shuai, założyciel projektu Qtum, odpowiedział mocną kontrargumentacją:

„Qtum nie jest „monetą-powietrzem”, jej sieć główna została uruchomiona w 2017 roku, posiadając ponad 7000 węzłów dowodu stawki w 56 krajach.”

Lao Mai, dyrektor generalny firmy Big.One

„Nie traktujcie tego zbyt poważnie jako prywatnej rozmowy. Rzeczywiście są w niej użyteczne argumenty – jeśli pominąć brzydkie słowa – wszak Li jest inwestorem.”

Co pan Li myśli o tym wszystkim?

Po dowiedzeniu się, że jego rozmowa została ujawniona, Li Xiaolai przeprosił za używany język. Jednak nigdy nie powiedział, że myślał inaczej ani nie przeprosił za zarzucanie oszustw projektom.

W poście na Weibo (chińskiej sieci społecznościowej podobnej do Twittera) Li oznajmił:

„Bardzo żenujące… Przeklinam dużo, gdy rozmawiam prywatnie. Lubię też uczyć się, jak przeklinać w różnych językach, na przykład, Amerykanie mogą wypowiedzieć zdanie, używając wyłącznie słów pochodzących od „fuck”: FUCK FUCKING FUCKER. Staram się unikać wulgaryzmów podczas publicznych przemówień, ale prywatnie nie muszę zawracać sobie głowy potrzebą przypodobania się innym.”